logo

Kulinarna ochłoda

W piątek (14 sierpnia) w naszych planach były zajęcia kulinarne. Jednak w taki upał nie było śmiałka, który odważyłby się stać przy gorącej kuchni i mieszać w garnkach lub doglądałby gorącego piekarnika. Dlatego też w piątkowym menu znalazły się mleczne napoje serwowane na zimno z lodami. Dzieci samodzielnie przygotowały koktajle, bo przecież takie smakują najlepiej.

Czytaj więcej...

Indianie na Uśmiechu

W środę (11 sierpnia) roku nasza świetlica przemieniła się w indiańską osadę. W ramach zajęć aktywnej twórczości dzieci zostały podzielone na dwie grupy - dwa plemiona. Zadania jakie przygotowaliśmy dla naszych podopiecznych nie były wcale łatwe i wymagały niesamowitej kreatywności. Każda grupa musiała wymyśleć nazwę plemienia, indiańskie imiona dla każdego z członków osady, charakterystyczny strój, indiański taniec, herb oraz kodeks obowiązujący wszystkich mieszkańców wioski. Trzeba przyznać, że „Niebieskonosi” i „Tańczący z chmurami” spisali się na medal.

Czytaj więcej...

Wycieczka do Olsztyna

Jedną z największych atrakcji turystycznych Jury Krakowsko-Częstochowskiej, są górujące nad Olsztynem ruiny warownego zamku z XIV wieku. To niezwykłe miejsce kryje w sobie ciekawą historię i osnute jest licznymi legendami. Opowieści o zamku pobudziły dziecięcą wyobraźnię i sprawiły, że zwiedzanie tego obiektu stało się dużo ciekawsze i bardziej świadome.

Czytaj więcej...

Promenada

Nasza świetlica bierze udział w akcji „Lato w mieście”, dlatego też każdego dnia wybieramy się w inny jego zakątek. Tym razem pojawiliśmy się na Promenadzie Czesława Niemena. Odnowiona promenada obfituje w wiele atrakcji, które przypadły naszym dzieciom do gustu. Wyprawę rozpoczęliśmy zabawą na placu zabaw, potem wędrując dalej zahaczyliśmy jeszcze o inne place zabaw, skatepark, amfiteatr, aż w końcu dotarliśmy do Lasku Aniołowskiego, gdzie cisza i przyjemny cień przyniosły nam ukojenie.

Czytaj więcej...

Nietypowa orkiestra

Na ostatnich zajęciach muzycznych stworzyliśmy dość nietypową orkiestrę. Dlaczego nietypową ? Bo nietypowe były nasze instrumenty. Każde dziecko grało na czymś innym. Oprócz grzechotek, gitary i tamburyna, dźwięki wydawały także miski, pokrywki od garnków, łyżki, rakietki tenisowe, klucze i wiele innych przedmiotów. Wspólne zagranie piosenki było nie lada wyzwaniem. Tutaj liczył się nie tylko dobry słuch, poczucie rytmu ale przede wszystkim umiejętność współpracy.

Czytaj więcej...